Pergole

Taras bez zadaszenia jest używalny przez kilka tygodni w roku – gdy nie pada, nie wieje i nie praży. Pergola przesuwa tę granicę na kilka miesięcy: z dachem lamelowym, który pozwala regulować światło i przewietrzanie, albo ze stałym, który chroni wyłącznie przed deszczem. Warunek jest jeden – musi być dobrana do konkretnego miejsca, a nie kupiona z katalogu.

W naszym klimacie liczy się obciążenie śniegiem – konstrukcja musi je przenieść, a nie tylko wyglądać lekko na wizualizacji. Od tego zależy profil i rozstaw słupów, dlatego przy dachu lamelowym ustalamy z góry, czy lamele mają być otwierane zimą, czy zostają zamknięte pod obciążeniem.

Pergola przymocowana do ściany wymaga sprawdzenia, w co się kotwi, a wolno stojąca – podłoża, które przeniesie obciążenie przy wietrze. Kostka na piasku nie jest fundamentem, dlatego stan tarasu sprawdzamy podczas pomiaru.

Najczęściej zadawane pytania

To zależy od jej wielkości, sposobu mocowania i tego, czy jest zabudowana ścianami. Lekka konstrukcja zacieniająca traktowana jest inaczej niż zadaszenie z pełnym dachem i ścianami, które może być kwalifikowane jak obiekt budowlany. Formalności warto potwierdzić w wydziale architektury właściwego urzędu, zwłaszcza przy działce w strefie ochrony konserwatorskiej. W zabudowie wielorodzinnej potrzebna jest dodatkowo zgoda wspólnoty lub spółdzielni.

Zwykle tak, o ile podłoże przeniesie obciążenie. Problem pojawia się przy kostce ułożonej na podsypce bez fundamentu punktowego pod słupami. Sprawdzamy to podczas pomiaru i mówimy wprost, czy potrzebne będą przygotowania.

Przy zamkniętych lamelach woda spływa do rynien zintegrowanych z konstrukcją i jest odprowadzana słupami. Nie jest to jednak dach budynku i przy ulewie z silnym wiatrem bocznym woda może dostawać się od strony otwartych boków. Rozwiązaniem są ekrany boczne.

Konstrukcja zostaje na miejscu. Liczy się to, czy została dobrana z uwzględnieniem obciążenia śniegiem i czy przewidziano sposób postępowania przy dużych opadach. Ekrany tkaninowe zwija się na sezon zimowy.

Można, choć wymaga to innej organizacji pracy: wymienia się pomieszczenie po pomieszczeniu, a nie wszystkie otwory naraz. Ograniczeniem są niskie temperatury dla niektórych materiałów montażowych. Przy silnym mrozie część prac wykończeniowych przenosi się na później.